sobota, 23 czerwca 2012

Dziesięć.


To już pewne, że za dziesięć dni upuszczę kraj.
Pomieszanie ciekawości z obawami. 
Mam nadzieję, że JAKOŚ to będzie, że rodzina okaże się rzeczywiście sympatyczna i dziewczynki przemiłe. 

*****

Euro vs. cokolwiek
Wygrywa euro. A euro zjada wszelkie siły i po tych całych meczach nie ma sił na wykonanie kilku ruchów na klawiaturze. Cóż, życie jest brutalne.

Po pierwsze: Zaufanie zawodzi.
AMEN!