Czasami trudno być sobą. Trudno dla innych. Introwertyków nie rozumie się, nie akceptuje. Większość ludzi tego nie robi. Ocenia zbyt szybko, przypina łatkę "dziwak" i drąży temat, zadaje głupie pytania "A dlaczego? Od kiedy tak masz?" i stwierdza, że to nienormalne.
TO jest normalne, lecz niezbyt często spotykane, choć też nie tak rzadko, powiedzmy 1 na 4 osoby, więc można hipotetycznie założyć, że co czwarta osoba obok nas jest TAKA WŁAŚNIE DZIWNA.
Ludziom trudno zrozumieć, że nie czuję potrzeby, nie mam ochoty rozmawiać o tym (i zazwyczaj nie robię tego) , jak to ładnie ćwierkają ptaszki siedzące na drzewku albo rozmawiać by rozmawiać, o byle czym. Nie czynię tego, bo jestem nieuprzejma albo by zrobić na złość i pokazać, że nie będę rozmawiała, bo NIE MAM AKURAT OCHOTY albo coś. Ja zawsze nie mam ochoty, bo TAK JUŻ MAM. To jest wpisane w moja naturę, w moją osobowość, jestem taka prawdopodobnie od 19 lat i to jest naturalne.
Są dwie możliwości, by jakoś dojść ze mną do porozumienia. Zaakceptować moją inność albo odejść. Ja oczywiście też staram się nie być aspołeczna, ale nie potrafię być ekstrawertyczką, więc nikt nie może mieć mi za złe tego, że nie wpasowuję się idealnie w formę człowieka zwyczajnie obcującego z innymi istotami ludzkimi. Najlepiej czuję się w swoim towarzystwie i to nie ma nic wspólnego z byciem narcyzem. Mam wąskie grono osób, którym ufam i w ich towarzystwie czuję się prawie tak samo jak z samą sobą. to wystarczy, aczkolwiek nie wyklucza nawiązywania nowych znajomości (ale bez szaleństw!). Nie lubię tłumów, ale tłum na ulicy jakoś znoszę, bo jest neutralny, bo nie obcuje ze mną bezpośrednio, bo nie narzuca się, nie wymaga długich rozmów, nie każe być osobą towarzyską, nie naciska, by za każdym razem okazywać emocje niczym egzaltowana Ania z Zielonego Wzgórza. To wszystko siedzi we mnie, kumuluje się, analizuje, wyrzuca, trawi, jeszcze raz pochłania, mieli, przetwarza. Wewnątrz jest bardzo ekspresyjnie - w przeciwieństwie do Zewnątrz. Nie musisz mieć mi tego za złe, bo ja nie zdołam zrobić sobie operacji mózgu, przestawić danych elementów, przełączyć neuronów i cholera wie jeszcze co.